Drony – najszybciej rozwijająca się dziedzina elektroniki

Słysząc o błyskawicznie rozwijających się dziedzinach technologii wszyscy mają przed oczami obraz komputerów składanych w przydomowych firmach, często w garażach, których właściciele stali się potentatami na rynku elektroniki. Lata 70-90 należały do komputerów, ostatnia dekada ubiegłego wieku i pierwsza XXI to telefony, a później smarfony. Od 2010 roku najszybciej rozwijającą się dziedziną elektroniki użytkowej są drony.

Jeszcze nie dawno drony kojarzone były ze sprzętem wojskowym. Od 2010 roku pierwsze komercyjne maszyny zaczęły trafiać do cywilnych użytkowników. Pierwsze drony cywilne, podobnie jak pierwsze telefony komórkowe były duże, nieporęczne, a kamera (jeżeli w ogóle była), pozostawiała wiele do życzenia. Dziś rynek ten co roku przynosi nam nowe rozwiązania a współczesne drony coraz bardziej przypominają małe, latające aparaty, wyposażone w intuicyjną obsługę.

Nikogo nie dziwią już takie funkcje jak podgląd na żywo w HD obrazu z kamery, system wykrywania przeszkód, kamera nagrywająca w 4K czy autonomiczne tryby lotu, w których pilot wybiera cel i sposób nagrywania (na przykład lot obok, lot w około) a dron sam robi resztę. Drony stają się coraz bardziej nowoczesne i posiadają coraz więcej funkcji, a czołowe firmy jak DJI, Parrot czy Yuneec prześcigają się w ich doskonaleniu.

Prawdziwym wyzwaniem, jak często w elektronice bywa, stała się miniaturyzacja oraz wydajność baterii. Nie sztuką jest bowiem zrobić wszystko-mającego drona, który będzie ważył kilka kilogramów, a bateria pozwoli na kilkuminutowy lot… Interesującym przykładem jest firma DJI, która wypuszczając na rynek pod koniec 2016 roku pierwszy składany dron – DJI Mavic Pro stała się liderem w miniaturyzacji dronów.

Mavic to pierwszy dron od DJI wyposażony w składane śmigła, na składanych ramionach. Dotychczas, jeżeli użytkownik chciał przewieźć drona, na przykład na wakacje, musiał odkręcać śmigła specjalnym kluczem i schować je osobno. Składane ramiona drona to nowy wynalazek, niedostępny u konkurencji. To sprawia, że DJI Mavic Pro nie potrzebuje specjalnej walizki lub plecaka do przewożenia, a zmieści się do zwykłego plecaka, albo nawet do damskiej torebki (o ile jakaś panna zdecyduje się nosić ze sobą drona).

Do tego DJI oferuje standardowo inteligentną baterię (Intelligent Flight Battery), zdolną do utrzymania drona w powietrzu nawet 28 minut. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że jest to najbardziej zminiaturyzowana bateria z taką wydajnością. W tym „maluchu” DJI upchnął wszystkie najlepsze dostępne technologie, znane z większych krewnych: kamerę 4K, podgląd na żywo w HD, autonomiczne tryby lotu, w tym z funkcją zaznaczenia palcem na ekranie obiektu, który ma być śledzony i spory zasięg, dzięki technologii OcuSync.

Sprawdź dostępność DJI Mavic Pro na Wirolot.pl